ścianki działowe fbdcix5 Oświetlenie konferencje warszawa kolonie mieszkania warszawa
Zawsze najnowsze wiadomości
Dodaj do ulubionych
Dzisiaj są imieniny: Benedykta, Konstantego, Ludosława
Aktualności
Media
Polityka
Praca
Rozrywka
Sport
Forum
Kontakt
 
» Programista PHP - podkarpackie, Rzeszów
» Inżynier Zmianowy - dolnośląskie
» Przedstawiciel Apteczny - mazowieckie
» Przedstawiciel Apteczny - podlaskie, Białystok
» Przedstawiciel Apteczny - zachodniopomorskie, Szczecin
» Przedstawiciel Medyczny - wielkopolskie, Gorzów,Zielona Góra
» Przedstawiciel Medyczny - dolnośląskie, Wrocław i okolice
» Przedstawiciel Medyczny - śląskie, Częstochowa
» Przedstawiciel Medyczny - zachodniopomorskie, Szczecin i okolice
» Java Developer - dolnośląskie, Wrocław
Login:
Hasło:
rejestracja »
Jeśli chcesz otrzymywać najnowsze informacje na swoją skrzynkę email - wypełnij poniższy formularz:
Imię:
E-mail:
  
Home » Forum
Forum: Opis: Autor: Data:
Sprawy organizacyjne to, co dotyczy serwisu i społeczności Gość 2008-04-10 00:00:00
Artykuły Komentarze na temat publikowanych artykułów Gość 2008-04-10 00:00:00
Czytelnicy Czyli słowo o sobie Gość 2008-04-10 00:00:00
Ogłoszenia Chcesz coś kupić? sprzedać? zareklamuj się! Gość 0000-00-00 00:00:00
Copyright © 2010 http://www.aktualnosci.hansamed.com.pl/   Aktualności  Media  Polityka  Praca  Rozrywka  Sport 
Maz chodzil po pokoju, szarpiac wlosy na glowie obiema rekami. - Na pokaz, na pokaz... - pomrukiwal. - Co? Na pokaz...? Czekaj, dlaczego na pokaz? - Coraz bardziej mi sie wydaje, ze to nie dla ciebie i dla mnie ta maskarada, tylko dla kogos innego. Na co on ci kladl nacisk? zeby jezdzic razem do Ziemianskiego i zebys sie wyglupial w samochodzie. Cos robil w lodzi? - Nic, zlozylem zamowienie na tafte. Moglem wyslac poczta, ale kazal mi jechac i poogladac... - No widzisz. A mnie kazali latac na spacery. I robic zakupy. Ktos musial nas widziec... - Zagladal ci kto w zeby na tych spacerach? - Nie wiem. Ale debil mi patrzyl na rece... A za kazdym razem, jak jechalismy do Ziemianskiego, ktos tam sie petal. Raz taksowka z pijakiem, raz facet na motorze... Maz zatrzymal sie przy stole, wypil resztke kawy, popatrzyl na mnie roztargnionym wzrokiem i znow zaczal chodzic.